CHOLESTEROL naukowe kłamstwo

 

CHOLESTEROL naukowe kłamstwo - Uffe Ravnskov

Ilośc stron : 302

Wymiary ks : 148 x 205 mm

Wydawnictwo : WGP Warszawa

 

 


Książka ta została napisana poto, by przekazać czytelnikowi ijego lekarzowi wiele faktów dotyczących cholesterolu ichoroby wieńcowej. Są to fakty, których być może nawet Twój lekarz nie zna, ponieważ wielu naukowców, organizacji rządowych odpowiedzialnych zaopiekę zdrowotną ireprezentantów firm farmaceutycznych nie dopuściło doich szerszej publikacji.

Książka ta zawiera naprawdę szokujące informacje, ukrywane przed środowiskiem medycznym. Lekarz, który nie zna wszystkich faktów dotyczących cholesterolu błądzi i co najgorsze, zupełnie niechcący : wyrządza krzywdę pacjentowi.

Poznanie UKRYTYCH przed lekarzami faktów jest konieczne do podejmowania właściwego postępowania terapeutycznego. Dr. Uffe Ravnskov te fakty opisał uzasadniając je w sposób niezwykle solidny.

Przeciętny człowiek, niemający wykształcenia medycznego, natomiast doszczętnie zdoktrynowany czy wręcz ogłupiony tym, co słyszy na temat cholesterolu nie wie na przykład, że  :  

  • Cholesterol nie jest śmiercionośną trucizną, ale substancją niezbędną dla wszystkich komórek organizmu ssaków?
  • Sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu jest bardzo groźne dla zdrowia człowieka?
  • Zbyt niski poziom cholesterolu jest bardziej groźny niż zbyt wysoki?
  • Taka sama ilość osób umiera na zawał mając NISKI poziom cholesterolu jak i osób z wysokim poziomem?
  • Produkcja cholesterolu przez Twój organizm wzrasta, kiedy spożywasz go mało, zmniejsza się, kiedy spożywasz go więcej?
  • Propagowana dieta o niskiej zawartości tłuszczu zwierzęcego (nasyconego) i cholesterolu nie może obniżyć poziomu cholesterolu więcej niż zaledwie o kilka procent?
  • Wiele środków farmakologicznych obniżających poziom cholesterolu jest niebezpiecznych dla zdrowia i może przyspieszyć zgon?
  • Nowe lekarstwa obniżające cholesterol, nazwane „statynami”, obniżają śmiertelność spowodowaną chorobami serca, jednak nie dlatego, że obniżają cholesterol, równocześnie statyny – niestety – stymulują również powstawanie komórek rakowych?
  • Człowiek może stać się agresywny lub mogą się pojawić u niego tendencje samobójcze, jeśli jego poziom cholesterolu zostanie nadmiernie obniżony?
  • Zbyt duży udział w diecie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (pochodzących z roślin) może wywołać miażdżycę?
  • Wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które jakoby miały zapobiegać chorobom serca, wywołują infekcje iraka uszczurów?
  • Jeśli spożywa się zbyt dużo tłuszczów roślinnych, organizm starzeje się przedwcześnie, czego objawem zewnętrznym jest pomarszczona skóra, awewnątrz ciała podobne niekorzystne zmiany wnarządach wewnętrznych?
  • Ludzie zniskim poziomem cholesterolu mają podobną ilość blaszek miażdżycowych wnaczyniach krwionośnych coci, którzy mają wysoki poziom cholesterolu?
  • Ponad trzydzieści badań naukowych przeprowadzonych naponad 150000 osób wykazało, żeosoby, które miały zawał serca, nie spożywały więcej tłuszczów nasyconych ani mniej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych niżinni ludzie?
  • Starsze kobiety, które mają wysoki poziom cholesterolu żyją dłużej niżkobiety zniskim poziomem cholesterolu?
  •  Wiele zpowyżej przytoczonych faktów przez dekady było opisywanych wpublikacjach naukowych i książkach, ale propagatorzy koncepcji „Dieta–serce” nigdy ich nie podawali dowiadomości opinii publicznej?

 

Zapraszam do kilku zaledwie fragmentów książki:

[…]

Obliczono, że ryzyko wystąpienia występującej samoistnie polineuropatii jest 16 razy wyższe u tych, którzy używają statyn („leków” obniżających poziom cholesterolu), niż u tych, którzy ich nie używają, przy czym ryzyko to jest jeszcze wyższe u osób używających statyn dłużej niż dwa lata

[…]

A więc około 20% wszystkich mężczyzn leczonych statynami (tzn. 1 na 5) może doświadczyć problemów dotyczących ich życia seksualnego.

[…]

Istnieje wiele powodów, aby przypuszczać, że wysoka liczba poronień (aż 42), opisanych przez dra Edisona i dra Muenke, również była spowodowanych przez statyny. Należy pamiętać, że przemysł farmaceutyczny przygotowuje się do sprzedaży statyn bez recept, co oznacza, że wiele kobiet w wieku rozrodczym będzie mogło zażywać statyny bez kontroli medycznej. Konsekwencje tego będą wstrząsające.

[…]

W ulotce załączanej do prawastatyny można przeczytać o ryzyku wystąpienia mniej niebezpiecznych skutków ubocznych, chociaż żaden z nich nie występuje znacznie częściej niż w grupie kontrolnej. Nie wspomina się natomiast nic o możliwości wystąpienia raka piersi, mimo że jest to jedyny skutek uboczny, który występuje ze znaczną częstotliwością.

[…]

Autorzy badań PROSPER uznali, że: „umieszczając to zjawisko w kontekście”, jak napisali w swoim raporcie, uwzględnili liczbę nowych przypadków raka we wszystkich badaniach prawastatyn wziętych razem i nie stwierdzili wtedy znacznego wzrostu występowania raka. Niestety, w swoich obliczeniach nie uwzględnili oni istotnej liczby przypadków innego raka skóry niż czerniak!

[…]

Analiza danych jasno wykazała, że statyny mogą spowodować powstanie nowotworów nawet w tak krótkim okresie jak 4 czy 5 lat, jakim był średni czas leczenia statynami w grupie z nowotworem. Tak jak w przypadku raka skóry i raka piersi, rak układu limfatycznego jest łatwy do wykrycia, przynajmniej w porównaniu z nowotworami organów wewnętrznych.

[…]

Jak można odczytać z tabeli 8 A, korzyść z podania statyn, jaką osiągnięto  w badaniach CARE w postaci redukcji liczby zawałów serca, wyniosła 1,1%. Równocześnie straty z powodu wystąpienia raka wyniosły 4,2%.

Jeśli policzyć to jeszcze raz w taki sposób, jak liczą to kierownicy badań, jako ryzyko względne raczej niż absolutne, różnice te są jeszcze bardziej uderzające: 12% mniej zawałów serca, za to 1500% więcej przypadków raka piersi. Jednak nigdy skutków ubocznych nie liczy się w ten sposób.

W ten sposób pokazywane są tylko efekty pozytywne. (Niestety, autorzy nie podali liczby śmiertelnych zawałów serca dla każdej płci z osobna. Liczby w tabelach odnoszą się do obu płci).

[…]

Najciekawszym odkryciem było jednak stwierdzenie braku korelacji między stopniem zwapnienia i poziomem LDL lub jakąkolwiek inną frakcją lipidów. Autorzy badań nie skomentowali tego odkrycia, gdyż oczywiście jest ono wielce niewygodne dla zwolenników koncepcji „Dieta–serce”.

[…]

Wiele badań wykazało, że osoby z wysokim poziomem cholesterolu są zdrowsze pod wieloma względami niż osoby o niskim poziomie cholesterolu.

[…]

Szczegółowe dane ich zdolności do uczenia się, wyciągania wniosków, koncentracji i zmysłu organizacyjnego wykazały, że istniał bezpośredni związek tych możliwości intelektualnych z poziomem cholesterolu – im wyższy był poziom cholesterolu tym bardziej byli psychicznie sprawni

 […]

W związku z tym twierdzenie, że leczenie statynami lub niski poziom cholesterolu chronią przed chorobą Alzheimera nie ma podstaw naukowych, wyniki badań sugerują raczej coś odwrotnego. 

[…]

Doktorzy Willam Kannel i Tavia Gordon, autorzy raportu końcowego, w podsumowaniu napisali: „Wyniki badań wskazują na potrzebę zachowania pewnej ostrożności co do hipotezy łączącej dietę z poziomem cholesterolu w surowicy krwi. Poziom cholesterolu w grupie badań z Framingham wahał się w szerokim zakresie. Tak dużą zmienność poziomu cholesterolu u poszczególnych osób można zapewne wyjaśnić, ale wyjaśnieniem tym nie jest dieta”.

Z nieznanych powodów rezultaty tych badań nigdy nie zostały opublikowane.

Rękopis tych badań ciągle leży w podziemnych archiwach, gdzieś w Waszyngtonie.

[…]

Przeprowadzono dokładne obliczenia na podstawie danych dotyczących 3000 produktów żywnościowych używanych przez Amerykanów. Naukowcy podzielili uczestników badań na trzy grupy według ich poziomów cholesterolu: wysoki, średni i niski. Okazało się, że nie znaleziono żadnej różnicy w ilości każdej z kategorii produktów żywnościowych pomiędzy poszczególnymi grupami badawczymi. Na uwagę zasługuje ponadto fakt, że grupa z niskim poziomem cholesterolu spożywała taką samą ilość tłuszczu nasyconego jak grupa, która miał wysoki poziom cholesterolu

[…]

Podczas gdy po drugiej wojnie światowej śmiertelność z powodu choroby wieńcowej zwiększyła się w większości krajów, w Szwajcarii zmalała. Jeśli spadek ten byłby poprzedzony spadkiem spożycia tłuszczów zwierzęcych, Szwajcaria stałaby się modelem dla służby zdrowia w innych krajach. Zwolennicy koncepcji „Dieta–serce” nigdy jednak o Szwajcarii nie wspominają, ponieważ w czasie, kiedy śmiertelność w tym kraju spadła, spożycie tłuszczów zwierzęcych wzrosło tam o 20%

[…]

Jeśli przeanalizujemy dane tabelaryczne zawarte w publikacji „Dieta i zdrowie”, to dojdziemy się do wniosku, że różnice w wynikach nie były statystycznie istotne i mogły być po prostu dziełem przypadku. Dlaczego autorzy opracowania „Dieta i zdrowie” nie wspomnieli o tym, że ci, którzy mieli zawał, spożywali więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych?

[…]

Więcej takich badań zostało opublikowanych po ukazaniu się mojego przeglądu.

Wyniki wszystkich tych badań były takie same: nie znaleziono zależności pomiędzy liczbą zachorowań na chorobę wieńcową a ilością spożywanych tłuszczów zwierzęcych, nasyconych

[…]

Jeśli spożywanie tłuszczów nasyconych prowadzi do wysokiego poziomu cholesterolu, a wysoki poziom cholesterolu prowadzi do zwężenia światła tętnic, to ludzie spożywający duże ilości tłuszczów nasyconych powinni mieć zdecydowanie bardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe niż ci, którzy stosują się do oficjalnych zaleceń i tłuszczów zwierzęcych nie jedzą. 

Żeby się przekonać, czy jest to prawdą, naukowcy zbadali zmiany miażdżycowe u zmarłych osób, a ich dietę przed zgonem uważnie przeanalizowano i porównano spożycie tłuszczów nasyconych z tymi zmianami. Nie znaleziono żadnego związku. Zmiany miażdżycowe u tych, którzy unikali tłuszczów nasyconych jak trucizny były takie same jak u tych, którzy spożywali bardziej smaczne posiłki, objadając się wręcz dobrym tłuszczem zwierzęcym.

Odkrycia te są zgodne z wynikami „Międzynarodowego projektu badań nad miażdżycą”. W ramach tego programu patologowie z niezwykłą dokładnością przebadali tętnice 20 000 zmarłych osób z 15 różnych grup ludności. Stopień zmian miażdżycowych u zmarłych w różnych krajach porównano z dietą, jaką stosowali. Ponownie nie stwierdzono żadnego związku

[…]

Co więcej, skoro uważa się, że efektem zmniejszonego spożycia tłuszczów nasyconych jest zmniejszony poziom LDL, jest niezwykle ciekawe, że najniższy poziom LDL występował u tych, których spożycie tłuszczów nasyconych zwiększyło się w czasie przeprowadzanych badań. O tym jednak nie wspomniano w opisie badań, ale bardziej dociekliwi czytelnicy mogą zauważyć tę informację, analizując dane w jednej z załączonych tabel.

[…]

Najbardziej zaawansowane zmiany miażdżycowe wystąpiły u tych kobiet, które spożywały najmniej tłuszczów nasyconych i najwięcej węglowodanów oraz tłuszczów wielonienasyconych

[…] 

U mężczyzn w wieku ponad 47 lat poziom cholesterolu nie miał żadnego wpływu na umieralność. Ci, którzy w wieku 48 lat mieli niski poziom cholesterolu, umierali tak samo często jak ci, u których poziom cholesterolu był wysoki.

Tak więc badania z Framingham wykazują, że jeśli mężczyzna osiągnie wiek 47 lat, to w dalszych latach nie ma już znaczenia, czy poziom cholesterolu ma wysoki czy niski.

[…] 

Ich badania pokazały, że u mężczyzn w bardzo zaawansowanym wieku ani wysoki poziom cholesterolu całkowitego, ani też LDL nie stanowił ryzyka zawału serca ani też innej choroby naczyń serca. Zastanawiające jednak jest to, że autorzy tych badań doszli do następującego wniosku: „wyniki badań sugerują, że niekorzystny profil lipidowy powoduje wzrost ryzyka śmiertelności i zachorowań na chorobę wieńcową”.

Niestety, zdarza się to bardzo często. Naukowcy otrzymują wyniki, które zaprzeczają teorii dotyczącej szkodliwości cholesterolu, a mimo to w konkluzji swoich badań piszą, że wyniki ich badań tę teorię potwierdzają. Te mylące konkluzje badań najczęściej są opisywane w podsumowaniu, czyli w tej części artykułu naukowego, która jest najczęściej czytana przez lekarzy i naukowców. Żeby dojść do tych sprzeczności, należy przeczytać artykuł w całości i ze szczególną dokładnością przeanalizować dane zawarte w tabelach.

[…]

Większość badań naukowych przeprowadzanych na ludziach w starszym wieku wskazuje na to, że cholesterol nie stanowi u nich czynnika ryzyka. I rzeczywiście tak jest: starsi ludzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi żyją dłużej niż ludzie z tej samej grupy wiekowej, którzy mają niski poziom cholesterolu. Większość badań naukowych przeprowadzanych na ludziach w starszym wieku wskazuje na to, że cholesterol nie stanowi u nich czynnika ryzyka. I rzeczywiście tak jest: starsi ludzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi żyją dłużej niż ludzie z tej samej grupy wiekowej, którzy mają niski poziom cholesterolu.

[…]

Autorzy badań napisali: „u tych, u których poziom cholesterolu obniżył się samoistnie w ciągu 30 lat obserwacji, ryzyko śmierci było większe niż u tych, u których poziom cholesterolu uległ podwyższeniu”.

Cytując ich raport: „Spadek poziomu cholesterolu we krwi o 1 mg/dl odpowiadał 11-procentowemu wzrostowi chorób serca i ogólnej śmiertelności”. A więc nie tylko ogólna śmiertelność, ale także śmiertelność z powodu chorób serca zwiększyła się. W tym miejscu zatrzymajmy się na chwilę! Przez całe lata mówiono nam, jak ważne jest obniżenie poziomu cholesterolu, żeby zapobiec chorobie wieńcowej serca, a przecież badania z Framingham wskazują coś zgoła przeciwnego: że jeśli poziom cholesterolu samoistnie obniża się – ryzyko śmierci wzrasta! Niewiele osób wie o tych alarmujących faktach, a wyniki tych badań są bardzo rzadko omawiane w opracowaniach medycznych dotyczących cholesterolu i chorób serca. Gorzej… nawet kiedy badania te są brane pod uwagę, to cytuje się je jako popierające koncepcję „Dieta–serce”!

A oto opinia wydana przez Amerykańską Fundację ds. Chorób Serca oraz Narodowy Instytut Chorób Serca, Płuc i Krwi zamieszczona w ich publikacji „Fakty o cholesterolu” :”Wyniki badań z Framingham wskazują, że 1 % obniżenia poziomu cholesterolu odpowiadał 2 % obniżeniu ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej” (10).

W cytowanym poprzednio raporcie z tych badań, śmiertelność wzrosła o 11% na każdy 1 mg/dl redukcji poziomu cholesterolu. Mimo to w zacytowanej wyżej opinii stwierdza się coś przeciwnego – że śmiertelność zmniejszyła się.

Można pomyśleć, że wybitni naukowcy, autorzy tego opracowania, odnosili się do różnych raportów z Framingham, bo było ich kilka. Niestety ,w tym przypadku tak nie jest. Okazuje się, że jest to jedna z wielu „pomyłek”. Na przykład: w 1987 r. autorzy badań we Framingham opublikowali nowy raport dotyczący 30-letniego okresu ich obserwacji

Bez zaprezentowania niczego innego prócz skomplikowanych obliczeń statystycznych, ani też bez odniesienia się do ich poprzedniego raportu, stwierdzili: „Najważniejszym ogólnym wynikiem jest ujawnienie całkowitej koncentracji cholesterolu jako czynnika ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej u osób starszych”.

Czyż nie jest dziwne, że statek z historią cholesterolu na pokładzie kontynuuje swoją podróż bez żadnej reakcji ze strony załogi lub pasażerów? Tych kilku dociekliwych pasażerów, którzy zauważyli, że statek jest w głębokim przechyle, jest uspokajanych stwierdzeniem kapitana, że to „zaledwie” zderzenie z górą lodową