Pomogło

Panie Jerzy,

dzięki Pana pracy i udostępnieniu Pańskiej wiedzy w postaci wykładów dostępnych w internecie przywrócił mi Pan radość życia i zdrowie.

1) Miałam kłopoty krążeniowo naczyniowe i miażdżycę. Miałam, bo już prawie nie mam.

Zaczęłam tak trochę bez szczególnego entuzjazmu od zjadania żółtek, początkowo od 3-5 szt w tygodniu a potem ok 20 ugotowanych raczej na twardo czy na galaretę. niestety do jajka na miękko nie mogę się przemóc. Zauważalne pierwsze zmiany w postaci znikających fioletowo ciemnych żył i wybroczyn zauważyłam po ok. 4 miesiącach. Lato 2015 roku było w Polsce bardzo upalne a ja ani razu nie budziłam się w nocy z powodu bólu żylaka w prawej pachwinie. Ja mogę chodzić w spódnicach i sukienkach a co najważniejsze nie boli, nawet gdy prawie cały dzień spędzam w samochodzie. Chirurg naczyniowy zapraszał mnie na usuwanie żył i zamykanie naczyń. No to się ie doczeka. Po ok roku mam nogi jak 15-20 lat wcześniej ! Dziękuję.

2) wit C - to już chyba powszechnie znany HIT. Ja i moje dzieci nawet jeżeli coś łapiemy to obywamy się bez antybiotyku, aspiryn itp.

Po uwadze z Pańskiego wykładu i seminarium w Łodzi w którym miałam przyjemność uczestniczyć, do napoju z kwasem L-askorbinowym dodaję trochę świeżego soku z jabłka czy pomarańczy (owoc, który akurat mam) i działa a rodzina jest zdrowa.

3) tkanka łączna - moja mam powinna mieć endoprotezę stawu biodrowego ale ze wzg na ogólny stan zdrowia (a raczej jego brak) się nie kwalifikuje. Zapisałam wszystko, słowo po słowie z Pańskich wykładów i kupiłam to o czym Pan mówił, zaczynając od soli himalajskiej, ocet jabłkowy zrobiłam sama bo w sklepach jest z konserwantami, MSM, L-lisine, L-proline, Krzem, D3, C, K2 Mk7, czyste 90% EPA, selen w postaci orzechów brazylijskich.

Dodatkowo zainteresował mnie Pan tym tak, że poświęcam dużo czasu i uwagi na lekturę książek wydanych w j. polskim, bo innych nie zrozumiem (zaznaczam i wynotowuje na fiszkach ilości i dawkowanie substancji naturalnych).

Terapię mamy wzbogaciłam o B compelx 50, wit E, ubiqinol na licencji Keneki po 100 mg (zauważalnie gasła, nie miała na nic siły, zrobienie śniadania ją b. męczyło i ustać nie mogła, musiała się podpierać albo siadać).

Efekty nie są tak spektakularne jak u mnie ale i czas na regeneracje potrzebny jest dużo dłuższy a kuracja trwa dopiero kilka miesięcy. Widoczna zmiana to brak okropnie bolesnych skurczy łydek w nocy, duże zelżenie bólu, poprawa sprawności ruchowej: mama ciut szybciej chodzi i może przejść większe odcinki.

oraz ja: spadłam ze schodów typu drabinowego i skręciłam prawą kostkę: zerwanie torebki stawowej. Na pogotowiu rentgen i zwolnienie na 3 dni z pracy i leki przeciwbólowe, po tygodniu gdy opuchlizna nie schodziła (noga jak bania) 2 wizyta na pogotowiu pod pretekstem poślizgnięcia się w łazience i mocnego oparcia na tej chorej nodze (wie Pan - ściema aby dostać się do lekarza).

Tu już inny lekarz, szczerze zaniepokojony, poświęcił czas, obmacał nogę kolejne prześwietlenie bo nie mógł uwierzyć że to tylko skręcenie przy takiej opuchliźnie, dał leki na krążenie i schodzenie tej opuchlizny. Uczciwie powiedział, że tak duża opuchlizna uniemożliwia usg - nie będzie dobrze widać, dał tydzień zwolnienia, kazał leżeć / siedzieć z nogę powyżej pośladka i jak tylko zejdzie znacząco opuchlizna do lekarza na sprawdzenie ścięgien i więzadeł. Państwo na NFZ nie szło się dostać do lekarza, więc wizyta prywatna i prywatne USG.

Cudowny Pan doktor, mojej kostce poświęcił ponad 45 minut i zrobiła mu się kolejka na wizytach prywatnych. Powiedział, że uszkodzenie bardzo poważne: torebka stawowa, zerwanie więzadła zewnętrznego i uszkodzone oraz bardzo cienkie wewnętrzne oraz uszkodzone ścięgna. Poza lekami na krążenie i schodzenie tej opuchlizny zalecił zupy z wywaru kleistego: gicz cielęca, kolanko, noga pręga kolagen w saszetkach z wit C i maść do smarowania okłady z mrożonego groszku. Faktycznie to się świetnie sprawdzało.

4) chorobę Alzhaimera - moja ciocia dostała orzeczenie z ZUS o całkowitej niezdolności do samodzielnej egzystencji chyba w VII 2014 roku. Czyli mamy stan ciężki gdzie medycyna akademicka proponuje leki po których ciocia ciągle popłakiwała, prawie wyłysiała.

Ja ok VII 2015 czyli po roku od położenia kreski dowiedziałam się z Pańskiego wykładu o wit B3. Nie wiedząc jeszcze nic o jej 2 postaciach w internecie (bo 2 lekarzy poproszonych o receptę odmówiło, nie znając wit B3 i jej właściwości) kupiłam jej B3=Nacynamid i ciocia zaczęła go przyjmować 2 x po 500.

Po ok 2 miesiącach (czyli b. szybko) ciocia pierwszy raz od dłuższego czasu wtrąciła się do mojej rozmowy z moją mamą na temat dość abstrakcyjny wypowiadając 5 prostych logicznych, przemyślanych zdań na temat bez jąkania czy zacięcia. Tak normalnie. I tak wróciła do rozmów towarzyskich. Po wakacjach dołożyłam jeszcze wit. B 6, B 12 i Kw. foliowy. Niacynamid nie daje uderzeń gorąca czy rumienia.

Niestety ciocia w XII 2015 zaczęła oszukiwać z łykaniem i tabletki znajdowało się w kubku z herbatą, w kieszeniach i upychane gdzieś po kątach. Już 8 I 2016 nastąpiło skokowe dramatyczne pogorszenie: mówiła / bełkotała bez sensu, nie jest wstanie sama pokroić sobie mięsa na obiedzie. Można podać tylko jeden sztuciec a z jedzeniem będzie różnie i jest już pielucha.

Zabrałam do siebie ciocię od mamy na tydzień i staram się jak mogę nie odpuścić jej wit B3 ale tym razem po Pana wykładzie kupiłam niacynę i pilnuję żeby raz dziennie ją zażyła. Czy jest lepiej, tak ale to jest ledwo zauważalna poprawa. Przynajmniej jestem wstanie zrozumieć, że to a nie tamto mam położyć jej na kanapkę (pokazując rzeczy) czy dać na obiad. Czasem mamy sukces i się załatwi w WC. Czasem już nie mam siły, bo opieka nad takim chorym, którego nie wiem jak byśmy kochali po prostu wykańcza ...

Jak wynika z publikacji do których dotarłam, po zaprzestaniu suplemantacji wit efekty się cofają tak po tygodniu czasu i dłużej. Tak czy siak jest to okres bardzo krótki. Przy tej chorobie to równia pochyła z tendencją do gorzej.

5) bezsenności i kłopoty z pamięcią - to ja. Mnie zdarzało się nie przespać w tygodniu 3-5 nocy. Budziłam się między 1 a 3 w nocy i nie mogłam zasnąć. Nie zawsze zapamiętałam imiona bohaterów książek które czytałam. Zaczęłam przyjmować B3 = niacynamid 2 x po 500. Pomogło, przesypiam noce i zapamiętuje nazwy substancji o których czytam, jeżeli dotyczą kogoś z moich bliskich. Choć trzeba przyznać, ze tak naprawdę są to substancje się w większości powtarzają. Też od IX 2015 przyjmuję B6, B12 i kwas foliowy, tran, wit E, wit C, selen, chrom, wodę z solą.

Jeżeli będzie kiedyś jakieś seminarium bliżej Warszawy czy Łodzi to przyjadę do Pana i może porozmawiamy na temat mojego syna z obniżonym napięciem mięśniowym.

To tyle czym ja mogę się z Panem podzielić. Mam nadzieję, że pomogłam.

Jeszcze raz dziękuję z całego serca, za wszystko co Pan robi dla ludzi i za zwrócenie mi radości życia.

Pozdrawiam

Ewa J.


Bardzo często miałem zgagę. Usuwałem ją biorąc różne specyfiki sprzedawane w aptekach. Po przeczytaniu Pańskiej książki i wysłuchaniu wielu Pańskich prelekcji stosuję ocet jabłkowy. Działa rewelacyjnie. Dziękuję.

                                                                                                                                     Andrzej B.


Mialam powazne problemy ze skora Twarzy i szyii. Lekarstwa Przestaly pomagac,zaczelam stosowac askorbinian sodu w dawkach zalecanych przez Pana.problemy szybko ustapily.

Mojemu synkowi stomatolog zaproponowal Apparat korekcyjny zaczelam podawac k2i d3 po 3mcach lekarz stwierdzil poprawe w rozwoju szczekoczaszki.

Chorek magnezu tez stosuje do kapieli lub smarowania okolic bolu,bardzo pomaga. W imieniu calej Rodziny dziekuje za te informacje.. Wyrazy szacunku. Grazyna Z.


Panie Jerzy,kochany

mój 14-to miesieczny synek, podczas infekcji dostał wysokiej gorączki(39 stopni), trzykrotnie w odstępach półgodzinnych podałam mu doustnie witaminę C w postaci rozpuszczonego proszku

z Aceroli, w ilości łyżeczki rozpuszczonej w ciepłej wodzie z dużą ilością miodu, po 10 minutach od trzeciego podania temperatuta spadła o 2 stopnie rano synek był zdrowy.

SErdecznie podrawiam,

Kasia K.


To niesamowite jak kilka prostych rad moglo zmienic tak wiele w moim zyciu. Promuje ta ksiazke rowniez w Angli, wczoraj tj 19.01.2016 otrzymalem podziekowania za podzielenie sie ta informacja z moim klega, ktory raczej sceptycznie podchodzil do tych zagadnien ( to anglik z krwi i kosci). Sam wyprobowal na sobie porady zawarte w ksiazce, a rezultaty przeszlyego najsmielsze oczekiwania. Wielkie dzieki dla czolwieka i ,,LEKARZA'' jakim jest bez watpienia pan Jerzy. Potrzebujemy takich ludzi.

Jerzy G. oraz Craig R. UK


 Witam serdecznie! Od niedawna zaczęliśmy w domu stosować askorbinian sodu, jak i inne witaminy. Kilka dni temu nasz 3-letni synek przyniósł z przedszkola grypę. Zaczął narzekać na bóle w całym ciele i dostał wysokiej gorączki.

Nie chcieliśmy z mężem torturować go antybiotykami, bo rok temu w szpitalu nafaszerowano go tyloma, że leczyliśmy go po tym pobycie przez długie tygodnie. Miał straszne rany na całym ciele.

Alergolog stwierdziła, że to reakcja polekowa organizmu. Podaliśmy mu jednorazowo lek na zbicie gorączki, ale nie chcieliśmy stosować go ze względu na skutki zażywania go, poza tym syn nie znosi jego smaku. Gorączka na chwilę spadła, ale znów zaczęła rosnąć po około dwóch godzinach, więc postanowiliśmy zadziałać witaminą C, o której właściwościach tak naprawdę dowiedzieliśmy się dopiero z Pana książki.

Dlatego podawaliśmy mu w napojach około 4g askorbinianu sodu co 20 minut. Zaczęliśmy w sobotę wieczorem, w niedzielę synek czuł się już lepiej, a po grypie został tylko przytkany nosek. Gorączka zeszła z 39 st.C do 37 i wreszcie do 36. I to po jednym dniu stosowania. Zapobiegawczo sami zażywaliśmy takie dawki i nie zachorowaliśmy, a bolała nas  początkowo głowa, kichaliśmy i bolało nas gardło. 

    Książka UKRYTE TERAPIE otworzyła nam oczy na wiele spraw. Teraz pomagamy również babci i mamie, które przestają wierzyć lekom i zaczynają zmieniać dietę. Myślę, że sami nie dali byśmy rady nikogo przekonać do zdrowego stylu życia i do siły naturalnych metod leczenia. Z Pana książką jest nam o wiele łatwiej, bo zawsze możemy oprzeć się na faktach w niej zawartych. Z całego serca dziękujemy i z niecierpliwością oczekujemy następnej części!

Z wyrazami szacunku,

Barbara P.


Witam

Niedawno zakupiłam książkę ukryte terapie.Oglądałam także wiele Pana wykładów. Od miesiąca stosuję kilka porad które pomogły. Zakwaszam żołądek octem jabłkowym i unikam popijania podczas posiłków i 2 godz.po.

Zauważyłam u siebie mniejszą skłonność do alergii. Nie mam już tak uporczywych stanów zapalnych w drogach oddechowych które szczególnie w sezonie grzewczym mi dokuczały. Mam też mniej odczynów alergicznych na skórze. Nie wszystkie objawy ustąpiły ale odczuwam znaczną poprawę. Odstawiłam od miesiąca leki na łagodzące stany zapalne (sterydy wziewne) i jest ok.

Zakwaszanie żołądka usunęło także objawy zgagi.

Zaczęłam też zwracać uwagę na spożywanie kolagenu w postaci naturalnej (galarety z nóżek). Kolona mniej mnie bolą.

Największym jednak problemem są u mnie mięśniaki maciczne , z powodu których jeśli dalej się powiększą grozi mi operacja usunięcia macicy.

Gdybym mogła skorzystać z naturoterapii w tym zakresie i gdyby przyniosło to poprawę mogłabym to udowodnić poprzez wyniki badania USG.

Usłyszałam na jednym z Pana wykładów ,że poradził Pan komuś co ma zażywać, na co zwracać uwagę właśnie przy mięśniakach macicznych ale niestety nigdzie nie mogę natrafić na konkretną poradę w tym temacie. Gdybym mogła z niej skorzystać chętnie podjęłam bym taką próbę i wówczas gdyby pomogło mogłabym być takim udokumentowanym przykładem.

pozdrawiam

Joanna B.


Witam!

dziękuję za możliwość napisania opinii. Rok temu miałam problemy z bólem brzucha wzdęcia jelit.

LEKARSKIE PORADY WRĘCZ SZKODZIŁY i postanowiłam sama sobie pomóż dzięki Panu Jerzy  jestem teraz zdrowa co pomogło ocet jabłkowy jeszcze raz dziękuję

BEATA C.


Potwierdzam niezwykłą wprost skuteczność leczenia Wit. C. W pracy każdy zagrypiony pobiera od 30-50 g. Askorbinianu sodu który jest bezpłatnie udostępniany i po 8h pracy wychodzi zdrowy do domu !!! Ja zamiast się szczepić jak co roku biorę profilaktycznie zależnie od sytuacji askorbinian sodu i zamiast standardowych dwu gryp w tym sezonie biegam zdrowy i się czuję znakomicie! Ilość zwolnień lekarskich z tytułu grypy w naszej firmie drastycznie spadła . Do dzisiaj 30 osobowa załoga zużyła OK 3 kg askorbinianem praktycznie nie chorując! Gratuluję wiedzy,pomysłu na książkę i książki P. Jerzy - z wyrazami Szacunku i Podziwu Jerzy K.


Dzień dobry

Informacje, które zawarł p. Jerzy Zięba w swej książce pt. "Ukryte terapie" są dla mnie bezcenne.

Na wiele spraw zaczęłam patrzeć inaczej. Wiele się dowiedziałam, moi bliscy również. Sporo poczytałam , dzięki odnośnikom zawartym w książce. Holistyczne podejście do człowieka jest zdecydowanie najlepsze, a tak rzadko spotykane wśród polskich lekarzy. Zachodnia medycyna poszatkowana jest na wiele specjalności, a cierpi z tego powodu pacjent.

Wprowadziłam sporo zmian w żywieniu swoim i mojej rodziny. Świadomość i zaczerpnięta wiedza, nie pozwalają nam wrócić do starych nawyków, na szczęście . Mój syn ze zdiagnozowaną alergią w wieku 10 lat, po zbadaniu całkowitego poziomu witaminy D w organizmie (niedobór - wynik 7,5) i uzupełnianiu jej odpowiednimi dawkami, czuje się znacznie lepiej. Nie kaszle w nocy, pozbył się męczącego kataru, odstawiliśmy leki. Ogólnie widzimy znaczną poprawę, choć ciągle jego odporność w wieku 13 lat nie jest rewelacyjna.

Czekamy na inne Pana książki. Proszę nie ustawać w dzieleniu się wiedzą.Proszę odwiedzić Bydgoszcz. Życzymy Panu dużo zdrowia, sił i wytrwałości w życiu i pracy.

Pozdrawiam serdecznie

Edyta L.


Dzień dobry Panie Jerzy

Nosiłem się z zamiarem napisania do Pana już wcześniej, lecz ostatni Pana mail z prośbą o opinie na temat tzw. „ukrytych terapii” spowodował, że robię to teraz.

Na początku zaznaczę ,że ( na szczęście) nie mam ciężkiej czy tez przewlekłej choroby, jednak ostatnimi miesiącami nie najlepiej się czułem i szukałem jakiejś zmiany czy to w żywieniu czy też innych podpowiedzi u lekarzy jak zmienić ten stan. Wyniki badań ogólnie nie były złe, ale na granicy norm były próby wątrobowe, co zaczęło mnie martwić.

No niestety lekarze poza farmaceutykami nie byli mi w stanie nic więcej podpowiedzieć, no może oprócz typowych sloganów typu ; więcej ruchu, więcej warzyw i owoców , miej tłuszczów zwierzęcych i tak dalej. No i oczywiście statyny na zbicie choresterolu, który u mnie był zwykle na poziomie 220-240. Oczywiście nie przyjąłem leków !.

Wreszcie natknąłem się na Pana książkę i z wielką uwagą ją przeczytałem. Również obejrzałem chyba wszystkie pana wykłady w Internecie. Dało mi to wreszcie ogólną oczywiście, wiedzę  na temat jak tak naprawdę działa nasz organizm i o co tu chodzi z tym jedzeniem. Oczy mi się szeroko otworzyły ze zdumienia , jakie to jest proste i zrozumiałe dla przeciętnego człowieka. Nie trzeba mieć skończonych studiów medycznych aby to zrozumieć, zwłaszcza ,że Pan to bardzo prosto i zrozumiałym językiem powtarza na wykładach.

Zacząłem stosować się do Pana zaleceń i wskazówek, zmieniłem sposób żywienia i ……………… mój organizm zaczął coraz lepiej funkcjonować. I co najważniejsze – homocysteina !!! zrobiłem badania i miałem poziom 13 !!. Od razu witamina B6,B12, kwas foliowy i jest lepiej. Dodatkowo też suplementuję się witaminami E ( tekotrienole), D3, K2, C ( kupuję ją jako kwas L-askorbinowy – dobrze ? )

[…].

Pozdrawiam Pana serdecznie, dziękuję za wiedzę, którą Pan przekazuje cały czas, życzę dużo wytrwałości w realizacji celów no i zdrowia.

 Z poważaniem Jerzy  R.


 

Witam!

Miałam nic nie mówić ale chyba powinnam podzielić się historią moich dolegliwości i “leczeniem” wg wskazówek zawartych w książce Ukryte terapie.

Książkę odkryłam poprzez wykłady w NTV na Facebooku w sierpniu 2014r.

Kupiłam książkę także  “Cholesterol naukowe kłamstwo” Uffe Ravnskova,  przeczytałam i zaczęłam się leczyć.

Historia

W 2014 r skończyłam 64 lata i czułam się jak wrak człowieka / podstawowe badania w normie/:

Wszystkie mięśnie mnie bolały, nie mogłam spać a jak już usnęłam koszmary, ciągle byłam rozdrażniona, ciągle się obawiałam o rodzinę wcześniej o pracę, że sobie nie poradzę, nawet myśli samobójcze. Bez realnych powodów.  Pogorszył mi się wzrok, zwyrodnienia w stawach i kręgosłupie powodowały bóle, duszności i słabość przy nawet niewielkim wysiłku codzienne palenie w żołądku i wiele innych..

1/ około 30 lat temu wykryto w moim żołądku helikobakter pylori

  - 4 kuracje trzyskładnikowe i zawsze po badaniu helikobakter obecny

  - od 30 lat okresowe kuracje zmniejszające zakwaszenie żołądka

  - 4 badania endoskopowe żołądka, błona śluzowa żołądka rozpulchniona, przekrwiona w części przedoddźwiernikowej .W ostatnim badaniu także niewielka przepuklina rozworu przełykowego.

2/odkąd wykonałam pierwszy lipidogram poziom cholesterolu, HDL, LDL i trójglicerydów  zawsze bardzo wysokie.

  - statyny na stałe od 12 lat. Kilka razy odstawiałam ale wyniki lipidów bardzo wzrastały i wracałam do tabletek.

    W 2005 r niedotlenienie mięśnia serca, upośledzona relaksacja rozkurczowa lewej komory

   Jestem z rodziny w której mężczyźni żyją około 60 lat, kobiety trochę dłużej i ze strachu przed zawałem, śmiercią i namową lekarzy brałam statyny /atoris/ chociaż wiedziałam, że mi szkodzą.

Badania

Badania oczywiście na własny koszt bo NFZ ich nie refunduje;

1/ witamina 25-OH D3 – 14,8 ng/ml

2/ witamina B12 – 328,4pg/ml

3/wapń -2,45 mmol/l

4/homocysteina -17,2 µmol/l

Więcej badań nie udało mi się wykonać, nikt tego nie robi np. Wit B6, kwas foliowy.

5/badanie zakwaszenia żołądka – w ogóle mi się nie odbiło

Moja terapia

1/ zakwaszenie żołądka

Codziennie na czczo niewielka ilość wody i sok z ½ cytryny

2/odstawienie statyn

Wit B6, Wit B12 i kwas foliowy – na początku 3 tabletki [….] WITAMINA B 12 MSE zawierający w jednej tabletce Wit B12 (500 µg) w postaci metylokobalaminy, Wit B6 (10 mg), biotyna (1000 µg), kwas foliowy (900 µg).

3/witamina D3 2000 jm

1 tabletka zaw.75µg witaminy K2

Kupiłam lampę UVB

– naświetlanie 3 min przód i 3 min plecy i po 1 tabletce dziennie przez 3 zimowe miesiące.

Wyniki badań po pół roku

1/ witamina 25-OH D3 – 38,6 ng/ml

2/wapń -2,55 mmol/l

4/homocysteina -10,3 µmol/l

Ustąpiły bóle mięśni, zasypiam bez problemów, nie mam koszmarów, opanowałam palenie w przełyku. Odczuwam jeszcze sztywność stawów. Od maja odstawiłam Wit D3, staram się naświetlać na słońcu kiedy tylko jest okazja.

Mam pytanie do Pana Doktora;

Jak długo stosować kurację Witaminą B12 MSE ?

Dziękuję Panu Doktorowi

za książkę, za wykłady w NTV, za podzielenie się wiedzą, której nie mają lekarze

i za to, że chce mi się żyć i czekam na następną książkę

Danuta K.

Ten list napisałam przed około rokiem.

Obecnie 2016-01-19

Czuję się dobrze,

1/ Homocysteina 11 mcmol/l. Dalej suplementuję się.

Cholesterol 309, HDL 49, LDL 209, Trójglicerydy 256.

Codziennie przyjmuję 1 g Wit C.

Kardiolog zlecił mi wykonanie EKG wysiłkowego, wynik niejednoznaczny.

Następnie badanie naczyń wieńcowych tomografią komputerową i naczynia bez złogów praktycznie czyste. […]

Wszystko udokumentowane, posiadam wyniki badań. Młodsza nie jestem ale na pewno zdrowsza.

Pozdrawiam serdecznie

Danuta K.


Szanowny Panie Jerzy, szanowni Państwo.

Od samego początku z wypiekami na twarzy pochłaniam wszelkie informacje przekazywane przez Pana Jerzego. Kilka z nich znalazło zastosowanie u mnie i w mojej Rodzinie.

1.

Woda utleniona (3%) wlewana do uszu faktycznie zatrzymuje postęp jakiegokolwiek przeziębienia.

2.

Witamina C jest spożywana w mojej Rodzinie od dawna i jej działanie profilaktyczne, oraz terapeutyczne, jest u nas potwierdzone.

3.

Woda utleniona w połączeniu z solą fizjologiczną znakomicie i bardzo szybko leczy ciężkie nawet przypadki chorób zatok.

Żona moja od lat cierpiała na zatoki. Kilka lat temu, po zabiegu wysysania długą szpilą, zakazili ją zapaleniem spojówek.

Teraz, dzięki Panu Jerzemu, radzimy sobie sami.

4.

Od wczesnych lat młodości miałem często powracające, bardzo męczące zgagi. Lałem w siebie litrami rozcieńczona sodę, myśląc, że to pomaga.

Opis działania odźwiernika przedstawiony przez Pana Jerzego przekonał mnie i od kilku miesięcy kiedy czuję, że zgaga się zbliża, piję wodę spod kiszonych ogórków. To DZIAŁA!

Jestem pełen uznania do ogromnej pracy Pana Jerzego i bardzo wdzięczny za przekazane sposoby leczenia, oraz utrzymywania zdrowia w dobrej formie.

Dlatego nadal będę aktywnie uczestniczył we wspieraniu PAZ.

Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof M.


Zapomniałam napisać o cudownym działaniu octu jabłkowego.

Jestem bez woreczka żółciowego, po żółtaczce pokarmowej więc ta moja wątroba zmagała się z dostarczanym pokarmem, brzydka cera na twarzy - 

i zbawienny ocet jabłkowy: piję codziennie szczególnie przez posiłkami białkowymi i BINGO, żadnych zgag, ociężałego żołądka. Przed każdą imprezą też machnę sobie dwie łyżki stołowe octu i drugi dzień bez odbijania wszystkim, co jadłam /przepraszam/. Nie piję w trakcie jedzenia, tuż przed i do 1-2 godz. po jedzeniu - sprawdza się. Cera na twarzy bardzo ładna, co dla kobiety nie jest bez znaczenia.

Używam soli himalajskiej w gospodarstwie domowym.

Ciasto piekę bez dodatku cukru - używam więcej owoców prawie do każdego ciasta i wtedy daje słodkość.

Przyjmujemy z mężem Vit. D3 i K2.

Cholesterol mam podwyższony i wcale mnie to nie obchodzi /mam 50 lat/.

Myję zęby sodą i wodą utlenioną - rewelacja, pozostałości stosuję zamiast dezodorantu - jeszcze większa rewelacja i już nie zamienię nigdy na żaden nawet najlepszy dezodorant. Teraz przynajmniej zapachy mi się nie łączą i czuć pełnię moich perfum, a ubrania świeże.

Pozdrawiam

Elżbieta G.


Dzień dobry,

mojej 10 letniej córce, u której killa lat temu stwierdzono astmę i liczne alergie, i do tej pory bardzo często chorowała, co wiązało się z przewlekłym kaszlem i stosowaniem wziewnych leków sterydowych pomogło zakwaszanie żołądka przed głównymi posiłkami oraz stosowanie ok. 3 gramów dziennie (po 1,5 rano i wieczorem) witaminy C w postaci kwasu L - askorbinowego.

Od początku sierpnia 2015 roku, bo wtedy rozpoczęłam terapię, córka do dnia dzisiejszego nie musiała używać sterydu wziewnego ani leku rozkurczowego. Trzy infekcje jakie przeszła w tym okresie, które trwały bardzo krótko (córka chodziła do szkoły i uczestniczyła w treningach) skończyły się na kroplach do nosa i łagodnym roślinnym syropie. Oczywiście w okresie kiedy przechodziła infekcje otrzymywała zwiekszone dawki witaminy C, zgodnie z zaleceniami Pana Jerzego Zięby.

Dodam, że przed rozpoczęciem zakwaszania żołądka zrobiłam córce test z sodą. Odbiło się jej po ponad 6 minutach.

Ponieważ, po użyciu octu jabłkowaego pobolewał ją żołądek zaczęłam zakwaszanie stosując kilka kropli "Gorzkiej nalewki" na język 10-15 min. przed jedzeniem. Gorzka nalewka jest częścią składową kropli żołądkowych i jest w smaku bardziej gorzka niż same krople żołądkowe.

Dziękuję za książkę "Ukryte terapie". Z ogromną niecierpliwością czekam na nastepną. Mam nadzieję, że Panu Jerzemu Ziębie uda się dokonać zmiany ustawy, która da nam w końcu możliwość dostępu do różnych metod leczenia w naszym kraju.

Z wyrazami szacunku

Izabela F.


Kochani już śpieszę z dobrymi wiadomościami.

Moim problemem były przeziębienia, a ponieważ jestem astmatykiem więc każde przeziębienie w galopującym tempie przekształcało się w zapalenie oskrzeli.

Tempo było tak szybkie, że wieczorem pobolewało mnie gardło, a rano już budziłam się z obłożonymi zatokami i świszczącymi oskrzelami, no i oczywiście spanie na siedząco ze względu na duszność. Terapia zawsze ta sama antybiotyk "z grubej rury" przeważnie dożylnie i Pani Ela wychodziła z choroby, ale walczyła potem dwa miesiące, żeby nabrać sił. Tak działo się przez co najmniej 30 lat średnio 2 razy do roku.

I ostatnie przeziębienie - Pani Ela uparła się na vit. C. Właśnie miałam ją kupioną w sklepie z tzw. zdrową żywnością w dawce 1000 jedn. i zaczęłam "truć" swój organizm dawkami dochodzącymi dziennie nawet do 9000 jedn. i płukanie gardła wodą utlenioną i jodyną, na początku choroby wkropliłam wodę utlenioną do ucha /tu trochę mi nie wyszło, chyba zbyt dokładnie nie słuchałam/. Żadnych ubocznych dolegliwości po Vit. C, a moja choroba nie rozwijała się. Tak postępowałam, aż do momentu gdy wystąpiły pierwsze symptomy przedawkowania Vit.C więc zmniejszałam dawkę i dalej brałam. Kochani po 5 dniach moja choroba przeszła. Byłam silna i mogłam doskonale funkcjonować.

Boże dzięki Ci, że dajesz nam takich ludzi, jak Pan Jerzy Zięba.

Elżbieta G.


Dzień dobry,

prosił Pan o informację jakie rady z książki/wykładów pomogły.

Mam 22 lata, miałem anginę, kilka dni próbowałem wszelkich sposobów. I w tym momencie akurat natrafiłem na Pana książkę, zastosowałem duże dawki witaminy C, w sposób w jaki jest to opisane w książce, na drugi dzień niesamowita zmiana, od razu lepiej ;).

Chciałbym zadać jedno pytanie, mówi Pan żeby nie pić w trakcie posiłków, rozumiem. Ale są takie suplementy, np. multiwitamina, albo witamina D które zaleca się przyjąć po posiłku, jak to zrobić? Odczekać 15min czy może godzinę?

Czy jeśli przyjadę na wykład będzie możliwość zadania Panu kilku pytań? ;)

Bardzo dziękuję i pozdrawiam Tomasz ;)


Witam serdecznie.

Może to mało spektakularne co napiszę,  natomiast ja jestem bardzo zadowolona.

Raz na jakiś czas mam problem z uszami i zatokami. W ostatnim czasie ponownie odezwał się ból ucha i pokazał się wysiek. Tym razem nie poszłam do laryngologa tylko zastosowałam witaminę C w postaci skórki z dzikiej róży. Przeliczylam dawki tak aby co godzinę dostarczać odpowiednią ilość. Po dwóch dniach ból ustał .

Taka to moja historia.

Pozdrawiam Urszula B.


Witam.

Moje doświadczenia są skromne ponieważ stosuję Pana metody stosunkowo niedługo (kilka miesięcy).

W tym czasie miałem 4 infekcje (mamy dziecko w przedszkolu:)), które całkowicie wyleczyłem witaminą C (kwasem askorbinowym doustnie) oraz płukankami uszu, gardła oraz zatok z wodą utlenioną i płynem Lugola. Dotychczas za kazdym razem tego typu infekcje w moim przypadku wymagały antybiotyków i przebiegały stosunkowo ostro.

Z innych przypadków - mój ojciec wyleczył w pełni infekcję (przeziębienie) kwasem askorbinowym.

Mój teść narzekał na bóle krzyża przez bardzo długo, po przeczytaniu książki i przyjęciu zalecanych dawek kwasu askorbinowego - przeszło mu.

Ogólnie dopiero zaczynam zgłębiać te informacje i dopiero zaczynam je stosować np. k2mk7 zamówiłem ale jeszcze nie doszło, płyn Lugola doustnie od 2 tygodni, zakwaszanie żołądka octem od kilku dni itp.

Chciałem również bardzo mocno podziękować za dostęp do tak skutecznych i jednocześnie naturalnych rozwiązań. Życzę Panu wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia;)


Moj syn ma dzisiaj 11 lat i ma cukrzyce od 8 lat.

w zeszlym roku mial, wedlug lekarzy wysoki cholesterol (170), przestalam dawac jajka i rzeczy ktore zawieraja cholesterol.

Za 3 miesiace powtorzylismy badanie, cholesterol 190!

Bylam przestraszona, poniewaz moje dziecko ma cukrzyce to i jeszce WYSOKI cholesterol! tak jakby jedna choroba nie wystarczyla!

Obejrzalam wszystkie odcinki wykladow Pana Jerzego, przeczytalam ksiazke (mam z autografem autora :) )

Moj synek zjada 1 jajko na miekko kazdego dnia i po klopocie, 

Druga rzecz to "domowa" pasta do zebow, mianowicie woda utleniona soda! 

Panie Jerzy dziekuje bardzo za ten wspanialy pomysl, moje dzieci (6, 7, 11) nie maja zapalenia dziasel, tak jak to poprzednio wiele razy bywalo! Na wizycie kontrolnej powiedzialy dentystce ze uzywaja w domu "secret toothpaste".

Wiec powiedzilam jej co uzywam i, ze sama wyleczylam swojej 7-letniej corce zapalenie dziasel, (antybiotyk nie pomogl) stwierdzila ze to jest bardzo interesujace! (dentystka nasza jest amerykanka)

Dziekuje 

Alicja D.


Zakropienie po kilka kropel wody utlenionej do każdego ucha pomogło mi pozbyć się w kilkanaście minut zapalenia ucha i związanego z tym bólu.

Pozdrawiam,

Rafał.


Informacja o tym jak stosować wit c pomogła skutecznie i szybko pozbywać się przeziębień. Cała rodzina łącznie z małymi dziećmi, nie musi faszerować się stropami, pastylkami i lekami przez tydzień lub więcej. Wystarczy co półgodzinna kuracja i objawy praktyczne ustępują w przeciągu najwyżej do 2-3 dni.

Informacja jak ważne jest zakwaszenie żołądka pomogła mojej 8 letniej córce zamiast przepisanych dziwnych leków i zaleceń aby jeść białe tuczące pieczywo i spać w pozycji z wykrzywionym kręgosłupem wydanych przez panią gastrolog.

Rafał B.


Jestem bardzo wdzieczna I pelna uznania za wspaniala ksiazke, a takze bardzo wartosciowe wyklady I filmiki na yotube. Nalezy upowszechniac te wiedze wsrod najszerszego grona Polakow, aby byli swiadomi, ze czasem proste i niedrogie sposby pomagaja wyjsc z roznych, nawet przewleklych chorob.

Ja po przeczytaniu ksiazki lecze przeziebienia w mojej rodzinie witamina C ascorbic acid, u siebie zakwaszam zoladek octem jablkowym, natomiast przy wahaniach nastrojow, braku energii u nastolatka podaje witamine D3 I witamine B12.

Dziekuje I Pozdrawiam Monika


Kochany Panie Jerzy-przede  wszystkim muszę Panu podziękować, bo uratował mi Pan życie dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem zawodowym-dzięki Panu dowiedziałem się jak jestem zapuszczony zdrowotnie, chociaż wydawałem się sobie zdrowym człowiekiem.

Ponieważ jestem farmaceutą polecam wszystkim moim klientom apteki Pana książki i zawartą w nich wiedzę. Dokwaszając swój żołądek pozbyłem się 14 kg nadwagi w 8 tygodni. Stosując polecaną przez Pana suplementację

witaminą C /w proszku oczywiście/, witaminą D3, witaminą K2MK7 a obecnie K2Mk9, jodem, witaminą E /tokotrienolami/, betainą HCL z enzymami bo krople gorzkie i ocet jabłkowy nie pomagały, selen, cynk, chrom, witaminy B100, diatomit,chlorek magnezu, DMSO, witamina A, ubichinol, L-prolina, L-lizyna i kilka jeszcze innych POSTAWIŁY MNIE O MOICH KLIENTÓW NA NOGI-zakwaszenie żołądka to w naszym kraju problem 99% populacji.

W żadnym badaniu gastroskopii jaką dostarczali mi klienci nie ma wyniku ph żołądka-to jest ogólnopolska tragedia jak naród jest zatruwany i błędnie leczony. Ludzie, którym to mówię nie mogą zrozumieć i uwierzyć że tak się dzieje, dopiero efekty jakie wywołują Pana wykłady na youtubie,

zastosowane preparaty, ulotki które drukuje powodują zmianę poglądów i poprawę /znaczącą/ zdrowia, samopoczucia, psychiki, chęci życia i ogólnego dobrostanu. Przywrócił mi Pan wiarę w człowieka i w siebie.

Dzięki Panu szukam i znajduję takie rzeczy że przewraca to moje życie /NA PLUS/ do góry nogami. Wróciła mi chęć do pracy i zyskuję niesamowitą satysfakcję z efektów, dzięki wiedzy, którą uzyskałem i uzyskuję dzięki Panu. Powiedziałem sobie że juz więcej nie będe truł

i nie będę pośrednikiem w truciu ludzi. Moi klienci zaczynają mierzyć poziom witaminy D3, poziom homocysteiny, dokwaszają zołądki, odkwaszają cały organizm, komponują pokarmy o odpowiednim ph. Bardzo mnie Pan zainspirował i zmobilizował do szukania nowej/starej/ wiedzy, która pomoże mnie i wszystkim moim klientom apteki. Dziękuję i proszę o więcej z gorącymi życzeniami samozaparcia, siły, OPTYMIZMU I POGODY DUCHA w dalszej Pana pracy dla wszystkich naszych chorych i jeszcze zdrowych, i oczywiście spektakularnego sukcesu w obaleniu tragicznych i chorych procedur lekarskich.

Z pozdrowieniami Krzysztof G. -farmaceuta […]

PS. Byłem na Pana wykładzie w Ostrowie Wielkopolskim i jestem pełen podziwu dla Pana kondycji fizycznej, szkoda że nie mogliśmy porozmawiać- ale myślę że niedługo będzie to możliwe.


Dobry wieczór Panie Jerzy !

Opisze krótko swój problem z którym małymi krokami się żegnam .

Od 3-4 lat borykam się z okropnym nawracajacym co chwilę refluksem . Do niedawna trułem się Inhibilatorami pompy lecz było tylko gorzej po jakimś czasie po odstawieniu . Mam zrobioną gastroskopię w której wynikiem był luźny wpust żołądka i podejrzenie przepukliny roztworu przełykowego , na potrzebe mogę przesłać badanie potwierdzającę to ;) . Ból był tak okropny czasami że nie pozostawało mi nic innego jak tylko leżeć w łóżku , każda aktywność fizyczna kończyła się piekącym bólem w nadbrzuszu nawet spacer ,,  

Wkońcu Trafiłem na Panskie wykłady filmiki i zaczołem stosować się do wskazówek . Ocet jabłkowy niestety nie pomagał . Kupiłem Betaine HCL lecz po tygodniu brania nie było zadowalających efektów . Kupiłem sobie ''Trillac 20'' do tego betaina HCL i odziwo na drugi dzień już pomgłem normalnie funkcjonować ból brzucha zminimalizowany przynajmniej o połowe i zaczołem się wkońcu wypróźniać ;) Co prawda nie wylleczyłem się jeszcze do końca ale to już jest sukces jak dla mnie .Na powtwierdzenie tego co Pan mówi jak młode pokolenie jest słabe mam 22 lata . Tydzien temu robione miałem badania : elektrolity , białka , tarczyca , morfologia krwi i wszystko mam w normie .

Na koniec Chciałbym Panu serdecznie podziękować za to co Pan robi !! 3mam Kciuki i powodzenia w dążeniu do celu ;)


PANIE ZIĘBA !

Kupiłam Pana książkę jakieś 4 miesiące temu ( z początku oglądałam YT) pisze Pan tak prostym językiem, z humorem.

Pomimo mojej wiedzy jaką już wcześniej miałam nigdy nie spotkałam się z takim świetnym artykułem o jodzie. Choruję na endometriozę od 7 lat. Słaba tarczyca jak i nadnercza wyszły w badaniach 5 lat temu. Oczywiście płynu Lugola w aptece dostać nie można, ale kupiłam Kelp jeśli Panu coś to mówi. Szczegółowo nie chce się rozpisywać ale efekty były już przy 1 opakowaniu. Przede wszystkim przestałam miewać zimne dłonie i stopy. Ile ja lat z tym walczę......

Mój organizm, jakby zrobił się cieplejszy. W sprawach intymno ginekologicznych również szok. Ciężko opisać ból jajników z jakim walczę od tych 7 lat. Omdlenia, chwilowa utrata wzroku z powodu tak silnego bólu były czymś normalnym. Dla młodej osoby jak ja, to był dramat. Aktualnie przechodzę wszystko o wiele łagodniej. Mam wrażenie że moje ciało powraca do normy. Widzę to nie tylko jak ale również rodzina.

Dodam że nie korzystam z antykoncepcji hormonalnej, antybiotyków, unikam chemii. Stosuję również spirulinę (naturalną) Dodatkowo  witaminę C ( lewoskrętną z cytrusów 1mg tabletka ) Biorę profilaktycznie, jak i pare razy dziennie np w ciągu 3 godzin. Po takiej kuracji świetnie się  czuję. Widzę to po włosach, po coraz mocniejszych paznokciach, po ogromnej energii która miałam wrażenie że już straciłam na zawszę. Wspomagam tez organizm lamą UVB i witaminą D w kroplach. Zmieniłam również dietę, zwracam uwagę na dobre tłuszcze, jem dużo zieleniny, unikam węglowodanów. Bardzo Panu dziękuje za książkę, w szczególności podziwiam za odwagę ! Mam nadzieję, że kiedyś Pana spotkam i osobiście podziękuję :)

Pozdrawiam

Agnieszka Z.


Witam. Po przeczytaniu Pana książki wiele zmieniło się w naszym życiu.  W Pana książce było zawarte zdane -o zdrowie musisz sam zadbać bo nikt inny tego nie zrobi.  To była taka iskierka. 

Zmieniliśmy naszą dietę. Regularnie ćwiczymy i ....nie choruemy. Znajomi również przekonali się do używania kwasu askorbinowego gdy coś się "zaczyna " Suplementujemy się z żoną D3k2 mk7.   Nasza dieta jest bogata w warzywa i owoce oraz soki z nich. Staliśmy się prawie wegetarianami. Czujemy się świetnie.  Drobne dolegliwości minęły  (nie udokumentowane bo za drobne  ).  Od roku nie wspieramy farmacji.  Paracetamol syropki krople do nosa oraz antybiotyki to już przeszłość. 

Przemysł od słodkości tez na nas nie zarabia.

Jesteśmy Panu wdzięczni za otwarcie oczu na całokształt zdrowia.  Zarówno od strony pojedynczego człowieka jak i wielkiej farmacji. Wiedza którą cały czas poszerzamy promieniuje na nasze dzieci i znajomych co daje w efekcie świadomość - jak zachować zdrowie.

Jeszcze raz dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy

Halinka i Krzysztof K.


Witam, od ponad 10-ciu lat detystka leczyla moje zeby na Prochnica zebow (po niemiecku Karies) i co hwile usuwala kamien z zebow.

Po okolo krutkim czasie mycia zebow soda i woda utleniona (S-WU) calkowicie usunolem kamien z zebow, wyczyscilem zeby z zultej nikotyny,co przez 16 lat mi sie nieudalo i z moich obserwacji - jak mialem lekki bul zeba To po umyciu i plukaniu S-WU Bul ustapil. Muj Syn tez myje S-WU i wydaje mu sie ze Plaby szybko wypadaja,

Plukanie Gardla WU pomaga 100% Pierwszy bal muj syn wieczorem bolalo go gardlo wtedy powiedzialem jemu zeby wygurglowal 1/2 szklanki letniej wody z 1 lyzeczka Wody utlenionej na drugi dzie rano byl zupelnie zdrowy. wyprubowane w 100%-ach wiecej razy TO DZIALA

Dziekuje Panu Panie Zieba

Pozdrawiam

Marek


Dzień dobry,

Informacje zawarte w książce są bardzo cenne cenne. Ja osobiści mając 41 lat nigdy nie miałam miesiączki 28 dni. Zwykle były ok 30-32 dni a często nie od pół roku mam wlaśnie taki cykl. Zbiegło to się miej wiecej z czasem uzupełnianai niedoborów zgodnie z informacjami w Pana publikacj. Najpierw myślałam, że to poczatek wczesnych zaburzeń menopałzalnych, ale wygląda na to że okres jest regularny, więc zmaiany są pozytywne.

Agata P.


Witam.

Oto moje przypadki

Witamina C:

- lemoniada (300ml wody, łyżka miodu i łyżeczka (5-7 gram) kwasu L-askorbinowego Stanlab) pite dość regularnie przez 2-3 miesiące (listopad 2014- styczeń 2015) zlikwidowało nawracające skurcze i nerwobóle w plecach i szyi.

- wersja liposomalna (lecytyna sojowa firmy Vemica i kwas L-askorbinowy woda demineralizowana) wypito około 70-80 gram przez 2 dni (łyk co 15-30 minut) brana  (początek lutego 2015)

Stosowana na uporczywy kaszel i osłabienie bez gorączki (które były wtedy nagminne w Bielsku-Białej) zdiagnozowane przez lekarza 1 kontaktu jako zapalenie płuc choć tylko na szybko na słuch i bez żadnych badań.

Odmówiłem stosowania antybiotyków przepisanych na oko więc dostałem skierowanie na pulmonologię na które oczywiście była kolejka na kilka tygodni.

Efekty leczenia podstawowego: zapalenie płuc zniknęło co potwierdziłem badaniami pulmo (oprócz witC brałem tylko Immuno-Up) kaszel wygaszał się jeszcze długo.

Efekt uboczny: zniknęły uporczywe bóle w kręgosłupie - pozostałości po 4 krotnym wypadnięciu dysku z czego pierwszy wypadł w 1998 a ostatni przed 2004. Wypadanie dysków zastopował dopiero solidny 2 godzinny masaż od cały tył od stóp do głów zrobiony przez Chińczyka - specjalisty od chińskiej medycyny ludowej.   Jednak bóle będące pamiątką tych wypadniętych dysków (stany zapalne wywołane przez płyn kregowy) utrzymywały się stale choć z różnym natężeniem przez 17 lat.  Teraz po prawie roku od tego "efektu ubocznego" ciągle wszystko jest w porządku, zero bólów w plecach. To nie był efekt placebo ponieważ do głowy by mi nie przyszło leczyć kręgosłup witaminą C. Samo wyszło bez żadnej intencji z mojej strony.

Woda utleniona - wielokrotnie sprawdzona w uchu by wyłapać początki infekcji.

 Działa też na bolące już od 2 dni ucho. Podobnie mordercza kuracja na zatoki.

Tyle z zauważalnych i na 100% sprawdzonych efektów na mojej rodzinie. Aktualnie walczymy liposomalną witC u synka - zakażenie bakterią streptococcus pneumoniae choć był szczepiony na pneumokoki. Organizm tworzy antyciała (badanie  ASO gdzie norma jest do 200 a synek ma prawie 1300) które wywołują też różne tiki i jąkanie. Poza tym zakażenie przechodzi łagodnie bo tylko z zielonym uporczywym katarem.

I tu mam prośbę: co Pan poleci na  takie kłopoty? Jak się tego trwale pozbyć?

Mam nadzieję że niedługo będę mógł opisać pełen sukces w wyleczeniu gwiaździaka anaplastycznego u 4 letniej dziewczynki. W użyciu jest oczywiście olejek CBD i RSO. Koszt miesięczny około 7 tysięcy - zgroza ale rodzice jakoś dają radę. Po pół roku terapii zniknęło około 40 procent guza. Opisze dokładniej gdy guz już będzie załatwiony na cacy. Na dzień dzisiejszy dziewczynka nie bierze przeciwbólówek (choć jeszcze w maju czerwcu brała non stop) a chemioterapię przechodzi w zasadzie bez turbulencji.

Na marihuanę medyczną trafiłem tez m.in za Pana pomocą, żeby było śmieszniej to dokładnie wtedy gdy sie leczyłem na to zapalenie płuc z efektem ubocznym na kregosłupie

Od tego czasu wspieram Pana działania i promuję metody polecane przez Pana.

Pozdrawiam

Mirosław M.


Dzień dobry.

Zakupiłem Pana książkę jesienią 2014 roku, tuż po wywiadzie jaki się ukazał na antenie radiowej trójki (chyba z panią Dobroń). Wywarła na mnie ogromny wpływ i otworzyła oczy na świat medycyny tzw. konwencjonalnej. Postanowiłem sprawdzić na sobie czy to co pan opisuje w tej książce jest prawdą i czy na pewno działa. Kupiłem 2 kg askorbinianu sodu by spróbować zabezpieczyć się przed nadchodzącą jesienną słotą i nieprzychylną zdrowiu zimą. Jeden kilogram zostawiłem w domu dla siebie i żony, drugi natomiast zawiozłem do Krakowa, gdzie studiują moje dwie pociechy. 

Nie przedłużając....jest styczeń 2016 a my prawie nie chorujemy na katary i inne tego typu dysfunkcje. W momencie, gdy tylko poczujemy, że "coś" nas zaczyna "rozbierać" od razu sięgamy do vit C z naszych apteczek. Dawkujemy wg. Pana tabeli zamieszczonej w Pana książce na str. 72. Profilaktycznie? Owszem też, szczególnie w nieprzyjaznych dla człowieka okrasach wilgoci i zimna oraz nagłych załamań pogodowych.

Pozdrawiam Pana serdecznie i dziękuję za ogrom wiedzy.

Jurek


Witam.

Tak. Pomogło i to zdecydowanie. Po przestudiowaniu książki /nie po przeczytaniu/, zmieniłem radykalnie suplementację i sposób żywienia. Przede wszystkim odstawiłem Roswerę /statyna/ na obniżenie cholesterolu /dostrzegłem uszczerbek na potencji i nie mogłem dociec skąd/. Z 210 zszedłem na 120 i po co?.

Dziękuję, drogi autorze. Czekam na dalsze publikacje z tej serii...Jestem inżynierem i lubię wiedzieć "dla czego", a Pański wykład był czytelny i przejrzysty. Poruszył funkcjonowanie szeregu mechanizmów biochemicznych i innych dotyczących żywego organizmu, a w szczególności człowieka. Mam siostrzenicę, kardiologa ze stopniem doktora i Ukryte terapie oraz Cholesterol...jej podesłałem. Wkrótce spodziewam się komentarza...Ja osobiście mam skłonności do depresji, osteoporozę /rusza mi się większość zębów/ i umiarkowaną nadwagę.

Pozdrawiam.

Krzysztof W.


Panie Jerzy Zięba!

Bardzo bałam się skutku ubocznego po zabiegu chirurgicznym wykonanym w pełnym znieczuleniu. Poprzednia taka operacja zakończyła się dwudniowymi wymiotami. Zastosowałam przekazaną przez Pana Jerzego Ziebe radę by przygotować organizm do tak radykalnej ingerencji znaczną dawką Witaminy C. Pierwszy pożytek, to oczyszczenie organizmu i jelit przed zabiegiem. Drugi; wzmocnienie odporności. Nie tylko nie wymiotowałam, ale po chwili wstałam (zrobić sobie kawę). Pielęgniarka nie mogła się nadziwić. Bała się czy aby nie za szybko i śmiała się.

Dziękuję. Z poważaniem.

Renata W.


Witam.

Potwierdzam że informacje zawarte w książce Pana Jerzego Zięby "Ukryte Terapie", jak również te zawarte na jego internetowych wykładach bardzo mi pomogły. Przede wszystkim pozbyłem się zgagi na którą żaden lekarz nie potrafił mi skutecznie pomóc przez wiele lat. 

Ponadto udało mi się wyleczyć córkę z przeziębienia za pomocą tylko i wyłącznie witaminy C.

Tylko z tych dwóch powodów należą się Panu Jerzemu Ziębie wielkie podziękowania. 

Jacek G.


Dzień dobry,

Jestem młodą osobą, mam 24 lata. W swoim życiu przeszedłem kilka zabiegów operacyjnych, dlatego być może mój organizm jest bardziej podatny na choroby typu grypa itp. Każdego roku w okresie jesienno-zimowym zawsze miałem problemy z grypą i przeziębieniem. W tych kilku miesiącach niemal każdego roku chorowałem przynajmniej 3-krotnie. W okresie jesienno-zimowym, który przeżywamy obecnie, po przeczytaniu Pana książki "Ukryte Terapie", nie zachorowałem na żadne przeziębienie ani raz. Stosuję proste metody, np. kilka kropel wody utlenionej do ucha, piję witaminy (wcześniej nie zwracałem na nie prawie wcale uwagi), do codziennych potraw używam zalecanych przez Pana produktów, takich jak chociażby olej kokosowy czy sól himalajska. Domyślam się, że być może nie o takie choroby tutaj chodzi, jednak z wdzięczności i ogromnego szacunku napisałem tego maila, ponieważ bardzo mi Pan pomógł. Na końcu, pragnę życzyć sukcesów, przede wszystkim wytrwałości w kontaktach z ludźmi i wszystkiego co najlepsze w dalszej działalności.

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,

Damian


Stosując zasady zawarte w książce pozbyłam się problemów zdrowotnych związanych z bólami stawów oraz obniżyłam poziom chomocysteiny.

Mam więcej energii .

Pozdrawiam serdecznie. 


Szanowny Panie Jerzy, od  przeczytania Pana książki  My z żoną zapomnieliśmy o jakichkolwiek chorobach przeziębieniowych stosując regularnie (codziennie) witaminę C-1g. Zona notorycznie (bez przerwy) chorowała na gardło, a nasze lekarzy leczyli ją antybiotykami. Choroba powracała co miesiąc.

Po intensywnej kuracji witaminą C (co godzina przez 8 godzin przerwa na noc i na drugi dzień to samo) praktycznie zapomniała od ponad roku co to gardło. Wnuki i dorosłe dzieci leczone z chorób  (Grypa, różnego rodzaju stany zapalne) tylko witaminą C.  Amway produkuję stopniowo uwalniającą się (przez 8 godzin) witaminę C i ją stosujemy profilaktycznie i w ewentualnych, co bardzo rzadko zdarza się,  chorobach. Dzieci od dwóch lat nie zachorowały a ni razu.

                My z żoną mamy po 68 lat dostosowaliśmy swoją dietę według Pana sugestii i cieszymy się doskonałym zdrowiem, co skłoniło lekarza rodzinnego zainteresować się czy aby żonie coś złego nie przytrafiło bo przestała go odwiedzać.

Od roku czasu stosujemy regularnie witaminę K2,D3 uzupełniane zestawem witamin i 30 km dziennie rowerkiem w dobrym tempie robimy bez wysiłku.

Opisane w książce reakcję lekarzy na pytania i sugestię potwierdzają dobitnie fakt braku wiedzy, a co jeszcze gorsze chęci poznawać coś nowego. Sceptyczny stosunek do rozpowszechnianej wiedzy przez Internet, do której  przeczesz mają dostęp. Wygląda to tak jak mechanik samochodowy z lat 50-ch próbuję naprawiać nowoczesne samochody nie chcąc się uczyć.

Jesteśmy BARDZO wdzięczni za Pana wysiłek edukacyjny Polaków i zawsze gotowi podtrzymywać Pana w tych jakże szlachetnych i trudnych w dotarciu do świadomości, działaniach.

Pozdrawiamy

Halina i Światosław D.


Miałem ją praktycznie po wszystkim a renigast zawsze przy sobie. Od kiedy spróbowałem octu jabłkowego, nie tknąłem ani jednej tabletki. Mniej więcej od 1,5 roku. Dziękuję.

Jakub


Rzeczy o których dowiedziałem się oglądając ukryte terapie a później czytając książkę okazał się bardzo pomocny zwłaszcza zależności między jedzeniem i piciem i tym podobne. Myślę że kluczową rzeczą mojego samopoczucia jest również odpowiednia wysokość witaminy D często czekam na przeziębienie żeby powalczyć z nim używając witaminy C to jest cholernie dobra Dziękuję bardzo Życzę powodzenia

Best reg Michal K.


Wyrażam ogromną wdzięczność za wiedzę którą mogłam poznać bez obaw zastosować .Mam 6-letniego synka który jest diagnozowany pod kątem astmy ,od 9 miesięcy zastępuje leki na alegrie i wziewy Wit.C oraz wit.D oprócz tego pije olej z Borsuka i citrosept org. Wyrażam ogromną wdzięczność za wiedzę którą mogłam poznać bez obaw zastosować .Mam 6-letniego synka który jest diagnozowany pod kątem astmy ,od 9 miesięcy zastępuje leki na alegrie i wziewy Wit.C oraz wit.D oprócz tego pije olej z Borsuka i citrosept org

Katarzyna W.


Z mila checia opisze jak udalo mi sie dzieki Panu wyjc z choroby.Rok temu wstyczniu majac od ok. 10 lat alergie i astme zachorowalam ,byla to najpierw (jak Pani doktor stwierdzila) infekcja w plucach.Dostalam antybiotyk.Naskorze ,najpierw na podudziach pojawily mi sie swedzace zmiany .Po ok.2 tyg.zachorowalam na zapalenie pluc. Znow dostalam antybiotyk po którym dostalam krwotoku.Wyladowalam w szpitalu.W miedzyczasie co chwile cierpialam z powodu pecherza.Zmian na skorze przybywalo ,bylam po raz drugiw szpitalu .

Informowalam lekarz ze bardzo mnie swedzi ale nikogo to nieobchodzilo.Czulam sie coraz gorzej.Postanowilam pojsc prywatnie do lekarza dermatologa.Po wydaniu mnostwa pieniedzy ,po sugestiach ze moze to swiezb,gdy ledwo stojac na nogach calymi dniami przebieralam

posciele,pralam,prasowalam itd.,a zmian przybywalo i chcieli mnie skierowacpo raz trzeci do szpitala.

Majac juz serdecznie wszystkiego dosc pomodliłam sie do Boga zeby mi dal wskazowke albo zabral.Nazajutrz po wejsciu na internet wyswietlila mi sie strona z Pana wykladem.Ogladnelam prawie

wszystkie nie moglam sie oderwac.Zapisalam sobie wszystkie rady ,kupiłam co trzeba i teraz od pol roku nie mialam nawet katarku.

Dzieki Panu od tamtej pory nie mam ani alergii, ani astmy.Na poczatku po kazdym wyjezdzie na

rower czy pojsciu do ogrodka martwilismy sie z mezem czy tym razem nie wroci.Teraz niedawno uswiadomilismy sobie ze zapomnielismy ze wogole cos takiego bylo.Jestem ogromnie wdzieczna Panu i Bogu ze Pana zeslal.Pracuje na fizykoterapii i w miedzyczasie bylo tez paru pacjentow ktorzy dzieki Pana radom wrocili do zdrowia.Podziwiam Pana i mam nadzieje ze sie Pan nie podda.Zarzekalam sie ze nie zaloze facebooka ale zrobilam to zeby byc na biezaco z Pana postami. Wrazie czego jestem do dyspozycji.